środa, 8 maja 2013
Prolog
AUTOR: Jest to mój pierwszy blog. ;) Jest to moja książka, która jest dodawana na stonie wattpad.com.
Leżała w błocie. Straciła prawie całą energię, krzyki, tortury, kołek- wszystko wyssało z niej całą energię. Najgorszą ze wszystkich tortur było patrzenie jak kopią i poniżają Jego, jej miłość. Tak bardzo bał się tego dnia, lecz ona cieszyła się z każdego dnia, który spędzili razem. Było to bardzo krótko lecz była szczęśliwa z tego, że udało jej się przebić tą skorupę zza którą ukrywał się prawdziwy on.
Na czworakach podeszła do jego ciała. Popatrzyła w piękne szare oczy, idealnie wykrojone usta, z których knocika płynęła strużka krwi. Widząc jego tak zmaltretowanego jej już martwe serce biło nieregularnie .
Nagle wpadła na pomysł. Jedyna rzecz, która może go uratować. Któreś z nich i tak musi umrzeć, a jeżeli tego nie zrobi umrą oboje. Nie mogła na to pozwolić, będzie szczęśliwa jeżeli umrze, aby on mógł przeżyć.
Wysunęła swoje długie ostre kły. On patrzył na nią z szeroko otwartymi oczami nie wiedząc co planuje. Ona resztkami sił przegryzła swój nadgarstek , tak aby z rana płynęła krew. Przyłożyła swój zraniony nadgarstek do jego ust. Próbował za wszelką cenę zacisnąć usta, ale jakaś kropelka wpadła do jego ust zmieniając kolor oczu na srebrny. Nie panował już nad głodem.
Wolną ręką złapała kołek wbity nad jego serce, tak jak jej, jednym ruchem wyszarpnęła go z jego piersi, a on jeszcze bardziej wgryzł się w jej nadgarstek . Nie miała już sił, opadła bezwładnie na morką ziemię, od krwi.
Gdy zobaczyła jego srebrne oczy pełne łez, zalała ją faja wspomnień.
Stała na ciemnej drewnianej podłodze. Patrzyła na wszystkich z przerażeniem.
- Dante- przerawał Anie swoim aksamitnym, męskim głosem.
Wiedziała, że On widzi to samo co Ona.
- Czy Juliette nie powinna mieć swojego Romea?- zapytał pewnego dnia.
W jej oczach pojawiły się łzy, które popłynęły po jej bladych policzkach.
Stała w jego pokoju, on siedział na swoim wielkim łóżku ukrywając twarz w swoich pięknych dłoniach.
- Nie mogę do tego dopuścić- warknął, jego oczy pokazywały tęsknotę i ból.
Po jej policzkach popłynęło jeszcze więcej łez. Dla niego zrezygnowała z całego swojego życia, lecz nie żałowała, cieszyła się z tego.
- Czy mogę zostać twoim Romeo?- zapytał kiedyś gdy udało je się przełamać jego barierę.
- Chce abyś był moim Dante- powiedziała wtedy i pocałowała jego delikatne miękkie usta.
Było jeszcze wiele innych wspomnień. Lecz nie miała już sił. Wszystko zaczęło znikać w srebrze i złocie. Wszystko będąc takim jasnym było takie ciemne i mroczne.
- To jeszcze nie koniec...-usłyszała jeszcze jego aksamitny, oddalający się szept. To samo powiedział jej gdy zmarła pierwszy raz.
Wreszcie trafie tam gdzie powinnam, tam gdzie jest teraz Rosallie- była to jej ostatnia myśl.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz